Blog

SORTOWANIE WG DATY OCENY AUTORA
  • Czym jest neuroplastyczność mózgu?

    Data publikacji: 2015-07-22 powrót

    Neuroplastyczność to właściwość mózgu, dzięki której jest on zdolny do adaptacji, zmienności, samonaprawy, uczenia się i pamięci. Plastyczność tego organu pozwala, nie tylko na powolne, ewolucyjne zmiany na przestrzeni wielu pokoleń, ale prawdziwą rewolucję, która dokonuje się każdego dnia. Wewnątrz naszych głów zachodzą funkcjonalne i strukturalne zmiany, w elastyczny sposób dostosowując nasze reakcje do aktualnych wymagań.

    W ciągłym ruchu

    Codzienne funkcjonowanie mózgu to bycie w ciągłym ruchu. Nawet w stanie bardzo niskiej aktywności, pobudzane są stale najróżniejsze jego obszary. Najprostsza myśl czy mrugnięcie okiem, wymaga jednoczesnego aktywizowania milionów neuronów. A każde, nawet przelotne wrażenie, rejestrowane jest przez powstanie nowych połączeń neuronalnych.

    Nowe konfiguracje znikają jednak, tak szybko, jak się pojawiają, o ile nie zostaną „zapamiętane”. Dzieje się tak wtedy, gdy mózg uzna jakieś połączenie za ważne. Dana konfiguracja utrwala się i możemy z niej łatwiej korzystać.

    Na poziomie neuronów, dzieje się to za sprawą większej wrażliwości poszczególnych komórek na odbieranie bodźców od konkretnych ich sąsiadek. To tak, jakby w tłumie osób, część z nich złapała się za ręce tworząc długi łańcuch. Znacznie łatwiej będzie im przesyłać sygnały pomiędzy sobą – choćby przez mocniejsze ściśnięcie dłoni – niż osobom, które w tym tłumie pozostaną w bezładnym rozproszeniu.

    Tworzenie i zanikanie takich połączeń to plastyczność na poziomie komórek nerwowych, czyli tak zwana plastyczność synaptyczna. Ten ciągły ruch, powstawanie i rozpadanie się połączeń neuronalnych jest z kolei podstawą dla zjawiska neuroplastyczności mózgu.

    Plastyczność mózgu w kilku odsłonach

    Najbardziej plastyczny mózg jest we wczesnym okresie rozwoju. To wtedy masowo tworzą się nowe połączenia nerwowe, a za ich sprawą nabywamy takich umiejętności jak chodzenie czy mówienie. Jednocześnie „niepotrzebne” połączenia tracimy bezpowrotnie. Plastyczność tego rodzaju nazywamy rozwojową.

    Jej ogromną siłę pokazuje eksperyment, w którym młodym ssakom zasłaniano jedno oko. Okazało się, że już po kilku godzinach takiej deprywacji sensorycznej, oko, które pozostało otwarte, pobudzało więcej niż normalnie komórek w mózgu, zaś odbieranie impulsów z oka uprzednio zasłoniętego stawało się słabsze.

    Podobny mechanizm działa, gdy mózg np. osoby niewidomej od urodzenia dostosowuje się do braku bodźców wzrokowych i zaczyna wykorzystywać korę wzrokową do zupełnie innych celów – lokalizując w niej ośrodki związane z pamięcią werbalną, a także wykorzystując np. do rozumienia znaków alfabetu Brailla.

    Jednak, jak już wiemy, na tym nie kończy się nasza zdolność do nauki i adaptacji. Choć dojrzały mózg nie ma już tak ogromnej zdolności do reorganizacji połączeń, właściwie przez całe nasze życie utrzymujemy zdolność do przyswajania wiedzy i umiejętności. Nowe połączenia w mózgu powstają jako wynik celowego lub mimowolnego procesu uczenia się, wykraczającego daleko poza nabywanie szkolnej wiedzy. Jest to plastyczność związana z uczeniem się i pamięcią. Jej podstawą jest, podobnie jak w przypadku plastyczności rozwojowej, zmiana siły i liczby połączeń synaptycznych.

    Ciekawym jej wariantem jest plastyczność wywołana wzmożonym doświadczeniem czuciowym lub ruchowym. Ten typ plastyczności odnosi się przede wszystkim do doświadczeń powielanych, tworzących naszą pamięć ciała. Szlaki neuronalne są wzmacniane poprzez ciągłe powtarzanie, stąd na przykład obserwowane jeszcze jakiś czas po całkowitym wyzdrowieniu, nawykowe odciążanie nogi, która była wcześniej złamana czy zwichnięta.

    Niezwykle istotną zdolnością dojrzałego mózgu jest także przejmowanie funkcji utraconych obszarów tkanki nerwowej. Tworzona jest nowa sieć połączeń, dzięki której dana funkcja lub czynność zostaje niejako przeniesiona do zdrowych części mózgu. Jest to tzw. plastyczność kompensacyjna, pozwalająca np. na odzyskanie władzy nad sparaliżowaną pod wpływem wylewu kończyną.

    Ciemną stroną plastyczności mózgu jest jej rola w powstawaniu uzależnień. W wyniku pobudzenia struktur mózgu należących do tzw. układu nagrody, dochodzi do utrwalenia danego zachowania.

    Co my z tego mamy?

    Plastyczność mózgu jest faktem. Dla naszego zdrowia i rozwoju istotne będzie, by rozpadały się połączenia skojarzone np. z niechcianymi nawykami, natomiast wzmacniały te, które pozwolą nam na ugruntowanie nowej wiedzy, umiejętności lub te odpowiedzialne za korzystne odruchy czy też pozytywne nawyki. Tak jak kropla drąży skałę – najprostsza droga do osiągnięcia tego celu to – ćwiczyć.

    Co jeszcze możemy zrobić? Wsparciem będzie odpowiedni tryb życia. Liczy się przede wszystkim regularne dostarczanie naszemu mózgowi nowych wrażeń wymagających reakcji, wysiłek intelektualny, a także aktywność fizyczna. Dowiedziono, że systematyczny wysiłek fizyczny sprzyja lepszemu i szybszemu tworzeniu się nowych połączeń synaptycznych. Co ciekawe, pozytywny efekt dają też …restrykcje kaloryczne. Naukowcy z USA we współpracy z Dalajlamą przeprowadzili badania, które wykazały, że również praktyki medytacyjne wpływają pozytywnie na aktywność naszego mózgu.

    Czego warto unikać? Czynniki, które zmniejszają plastyczność neuronów i prowadzą do ich wymierania to przede wszystkim stres, uszkodzenia spowodowane przez wolne rodniki (a więc niewłaściwa dieta) i bezczynność neuronalna.

    Więc – w zdrowym ciele, zdrowy duch. I zdrowy mózg!

    powrót
    Justyna Kasjaniuk

    Justyna Kasjaniuk