Blog

SORTOWANIE WG DATY OCENY AUTORA
  • Czym jest ADHD?

    Data publikacji: 2015-07-29 powrót

    ADHD to zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi. Choroba cywilizacyjna, zmora nauczycieli, rodziców i dzieci, czy – jak uważają niektórzy – choroba, która nie istnieje?...

    Mały Krzyś, duży problem

    Oto mały Krzyś. Już w pierwszym tygodniu szkoły zgubił piórnik. Sam też gubi się w szkole, idąc do klasy, w połowie drogi zapomina gdzie i po co szedł. Koleżance zniszczył zeszyt, prawdopodobnie niechcący, choć trudno to do końca stwierdzić, bo zeszyt innej koleżanki w trakcie zabawy stał się samolotem i wyleciał przez okno. Na korytarzu biega jak oszalały, zdążył już rozbić sobie nos na schodach. W klasie wierci się, macha nogami, przekłada przedmioty. A najchętniej – po prostu chodzi między ławkami i zagląda do innych uczniów, zagaduje. Często nie reaguje na prośby czy polecenia nauczycielki, jakby zupełnie ich nie słyszał. Innym razem nie może wytrzymać chwili bez przerywania jej, bo koniecznie musi podzielić się swoim pomysłem. Po czym nie czekając na niczyją aprobatę, natychmiast go realizuje. Nie zawsze z korzyścią dla siebie. Krzyś zazwyczaj nie pamięta o czym była lekcja. I tak dzień po dniu, miesiąc po miesiącu.

    Czy Krzyś to nieposłuszny urwis, albo może tzw. „żywe srebro”, spontaniczne i ciekawe świata? Zasadnicze pytanie brzmi – czy gdyby chciał, mógłby biegać mniej, słuchać pani albo nie przerywać. O ADHD mówimy wtedy, gdy dziecko nie jest w stanie zapanować nad tymi zachowaniami.

    Trzy grupy objawów

    ADHD jest to zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi (z angielskiego Attention Deficit Hyperactivity Disorder). Charakterystyczne symptomy choroby można zaliczyć do trzech grup objawów.

    Po pierwsze są to trudności w realizacji zadań wymagających zaangażowania poznawczego, czyli zaburzenia koncentracji. Właśnie dlatego nasz mały Krzyś nie potrafi skupić się dłużej na jednej rzeczy, czy to na szkolnym zadaniu, czy na wymyślonej przez siebie zabawie, łatwo rozprasza się pod wpływem zewnętrznych bodźców, więc za chwilę zacznie robić coś zupełnie innego. Poza tym gubi i zapomina rzeczy.

    Druga grupa to objawy związane z nadmierną impulsywnością, a więc częste wtrącanie się do rozmowy, przypadkowe i nieumyślne niszczenie rzeczy, brak umiejętności zaplanowania swoich działań.

    Po trzecie – nadruchliwość, czyli wiercenie się na krześle, nieustanne machanie nogami, rękami, a także nadmierna gadatliwość i przymus chodzenia czy nawet biegania tam, gdzie inne dzieci chodzą.

    Aby można było mówić o ADHD, objawy te powinny być obserwowane jako trwałe wzorce zachowania, utrzymujące się minimum 6 miesięcy, przynajmniej w dwóch różnych środowiskach (np. w szkole i w domu). Najczęściej choroba diagnozowana jest u dzieci w wieku wczesnoszkolnym, choć niektóre zwiastuny nadpobudliwości mogą pojawić się już wcześniej.

    Istotne są jednak nie tylko zewnętrzne objawy, zachowanie, jakie obserwujemy u dziecka, ale również to, jak ono samo odbiera świat. Dla dziecka z ADHD wszystkie docierające do niego bodźce będą równie ważne. Nic więc dziwnego, że może nie słyszeć głosu nauczyciela w klasie, skoro jako równie istotne i interesujące kategoryzuje dźwięki zza okna, głosy kolegów, skrzypienie krzesła czy odgłos pisania kredą po tablicy. Podobnie postrzega wszelkie docierające do niego bodźce wzrokowe. Trudno więc z tego chaosu wyłuskać ten jeden najważniejszy i na nim skupić uwagę.

    Nieumiejętność „wyłączenia” się na pewne bodźce to również problemy z zahamowaniem reakcji. Zarówno na bodźce zewnętrzne, jak i w odpowiedzi na własne pomysły i skojarzenia. Gdy w głowie zdrowego dziecka pojawia się pomysł, jest on oceniany i w zależności od przebiegu tej oceny, następuje decyzja o tym, czy zostanie zrealizowany czy też nie. Nasz mały Krzyś ma trudności z włączeniem funkcji „stop”, choćby na chwilę. Nie daje sobie szansy na zatrzymanie i analizę, więc niemal natychmiast realizuje to, o czym pomyślał.

    Nie tylko dzieci

    ADHD występuje u 4–8% dzieci w wieku wczesnoszkolnym (6–9 lat), głównie u chłopców. Następnie częstość występowania zmniejsza się o 50% na każde 5 lat. Okazuje się jednak, że 60% spośród dzieci z ADHD w życiu dorosłym nadal boryka się z tą chorobą. Zazwyczaj utrzymują się niektóre, ale bywa też że wszystkie cechy zespołu, zwłaszcza dotyczące deficytów uwagi.

    Źródło kłopotów w biologii mózgu

    Przyczyna występowania ADHD nie jest do końca jasna, jednak w pierwszej kolejności źródła problemu upatruje się w budowie i funkcjonowaniu mózgu. Przy czym nie chodzi o jego uszkodzenie, a prawdopodobnie pewną niedojrzałość na danym etapie rozwoju. Dowodem na to byłby fakt, że wielu pacjentów z wiekiem „wyrasta” z ADHD.

    Co więc dokładnie dzieje się w mózgu? Jak wiemy, cała jego aktywność opiera się na impulsach nerwowych, odpowiednio wzbudzanych i wyciszanych dzięki tzw. neurotransmiterom. Na poziomie biochemicznym, u osób z ADHD dochodzi prawdopodobnie do osłabienia działania dwóch neurotransmiterów (dopaminy i noradrenaliny) uczestniczących w przekazywaniu pobudzeń w układzie nerwowym. Pobudzane prawidłowo są obszary mózgu odpowiedzialne za naszą aktywność, energię, ciekawość świata, natomiast te związane z refleksją, wyhamowaniem – nie. Dochodzi wtedy do nierównowagi, która w konsekwencji zaburza nasze funkcjonowanie. Jesteśmy cały czas na wysokich obrotach, ponieważ nasz mózg nie umie wyciszyć impulsów i „wyhamować”. Do tego mogą zadziałać pewne czynniki środowiskowe, które będą nasilać objawy ADHD.

    Czy to na pewno ADHD – czyli diagnozowanie

    Wokół diagnozowania ADHD narosło wiele kontrowersji. Pobudza je fakt, iż jest to obecnie – przynajmniej w USA – jedno z najczęściej diagnozowanych zaburzeń psychicznych okresu dzieciństwa. Dodajmy – diagnozowanych i leczonych farmakologicznie, medykamentami o silnym działaniu. Oliwy do ognia swoją książką „ADHD nie istnieje” dolał amerykański neurolog dr Richard Saul. Tym chętniej zaczęto więc przypominać o tym, iż Leon Eisenberg, który odkrył ADHD, ostatecznie rzekomo wycofał się ze swojej teorii. O co w tym wszystkim chodzi? O to, że ADHD można stwierdzić po żmudnej i wnikliwej diagnozie. Po drodze należy wykluczyć wszystkie inne choroby czy problemy, mogące dawać objawy takie same, jak te z zespołu nadpobudliwości psychoruchowej. A repertuar możliwych przyczyn jest szeroki, od wady wzroku po problemy rodzinne. Nie warto lekceważyć tej choroby, ale nie może się ona też stać łatwą wymówką i alibi – nie tyle dla dzieci, ale dla rodziców i nauczycieli.

    powrót
    Justyna Kasjaniuk

    Justyna Kasjaniuk

    Oceń:
    RSS